Od lutego tego roku kinomaniacy mają niezwykłą przyjemność oglądać kolejną odsłonę opowieści grozy o wampirze Nosferatu, tym razem w reżyserii Roberta Eggersa. Film, mimo że stanowi remake, mógłby nigdy nie powstać ze względu na konflikt oryginalnego Nosferatu z prawem – i to istotnym prawem dla tworów kultury, bo prawem autorskim.
Oryginał, czyli Nosferatu – symfonia grozy z 1922 roku, to jedno z najważniejszych dzieł niemieckiego ekspresjonizmu, a zarazem przykład tego, jak prawo autorskie może wpłynąć na historię kina. Choć dziś uznawany za arcydzieło, film padł ofiarą batalii prawnej, która niemal doprowadziła do jego całkowitego zniszczenia.
Nosferatu został wyprodukowany przez wytwórnię Prana Film i był nieoficjalną adaptacją powieści Dracula (1897) autorstwa Brama Stokera. Twórcy, chcąc uniknąć problemów prawnych, zmienili imiona postaci oraz niektóre elementy fabularne – hrabia Dracula stał się hrabią Orlokiem, a akcja została przeniesiona do Niemiec. Jednak podstawowe wątki i struktura fabularna pozostały niemal identyczne jak w książce Stokera.
Wdowa po Bramie Stokerze, Florence Stoker, będąca właścicielką praw autorskich do powieści, nie zgodziła się na tę nieautoryzowaną adaptację i wytoczyła proces sądowy przeciwko producentom filmu. W 1925 roku sąd orzekł na jej korzyść, uznając Nosferatu za nielegalną adaptację i nakazując zniszczenie wszystkich kopii filmu. Choć formalnie miał zostać wymazany z historii, kilka kopii przetrwało w obiegu międzynarodowym. Dzięki temu, mimo orzeczenia sądu, Nosferatu nie zniknął całkowicie i zyskał status klasyki kina grozy.
W tym miejscu może pojawić się pytanie – jak to możliwe, że oryginalnego Nosferatu, mimo wyroku sądu, można zobaczyć w telewizji czy internecie oraz jak Robert Eggers sprawił, że jego wersja jest legalnym tworem kultury?
Odpowiedź na pierwsze pytanie jest dość prosta – Dracula Brama Stokera przeszedł do tzw. domeny publicznej. W najwęższym znaczeniu domena publiczna to twórczość, z której można korzystać bez ograniczeń wynikających z autorskich praw majątkowych, ponieważ prawa te wygasły lub twórczość nigdy nie była ich przedmiotem.
W Polsce prawa autorskie do utworu wygasają zasadniczo po 70 latach od śmierci autora, a następnie utwór przechodzi do domeny publicznej. Warto jednak zachować ostrożność, zwłaszcza w przypadku tłumaczeń – prawa majątkowe do przekładu obowiązują bowiem przez 70 lat od śmierci tłumacza.
Tym samym w pewnym momencie w historii pojawiła się sytuacja, w której Dracula należał już do domeny publicznej, podczas gdy Nosferatu – symfonia grozy wciąż podlegał ochronie prawnej jako dzieło własności intelektualnej, mimo że względem Draculi miał charakter zależny.
Należy jednak być ostrożnym przy korzystaniu z zasobów domeny publicznej, ponieważ moment wygaśnięcia majątkowych praw autorskich zależy od ustawodawstwa danego kraju. W Stanach Zjednoczonych, zgodnie z Copyright Term Extension Act, utwory stworzone po 1 stycznia 1978 r. są chronione przez całe życie autora plus 70 lat. W przypadku utworów anonimowych, publikowanych pod pseudonimem lub wydanych przed tą datą, ochrona trwa 95 lat od pierwszej publikacji. Powoduje to sytuacje, w których dzieła są już w domenie publicznej w jednym kraju, ale wciąż pozostają chronione w USA.
Przykładowo Mały Książe Antoine’a de Saint-Exupéry’ego – w Unii Europejskiej utwór przeszedł do domeny publicznej w 2015 r. (70 lat po śmierci autora w 1944 r.), ale w USA będzie chroniony do 2039 r.
Wracając do Nosferatu – symfonia grozy, Robert Eggers, aby nie podzielić losu pierwowzoru, musiał dokładnie przeanalizować kwestie związane z prawem autorskim. Wiele filmów europejskich, które są już w domenie publicznej w UE, nadal pozostaje chronionych w USA ze względu na inne zasady liczenia okresu ochrony.
W Kancelarii KMB Partners zarówno twórcy jak i producenci mogą uzyskać wsparcie w zakresie ochrony własności intelektualnej. Dobre zrozumienie prawa autorskiego pozwala uniknąć problemów, jakie spotkały Nosferatu, a jednocześnie umożliwić legalną adaptację kultowych dzieł.
Autor: Przemysław Sobczyński
Kontakt do specjalisty:

